Reklama

Wody Polskie nic nie zrobiły! Burmistrz Otmuchowa o przerwanym wale w Kałkowie

Nowiny Nyskie
28/07/2025 13:21

W Kałkowie doszło do przerwania wału na rzece Widna. Tego samego, który został zniszczony we wrześniu 2024 r. Jak się okazało został on prowizorycznie naprawiony przez mieszkańców. - Minęło ponad 10 miesięcy i Wody Polskie nic nie zrobiły! - nie kryje burmistrz Otmuchowa Damian Nowakowski. 

Dramatyczna sytuacja miała miejsce w niedzielę 27 lipca. Płynąca z Czech rzeka Widna przerwała wał i wypłynęła z koryta. W efekcie zalana została droga powiatowa Kałków–Łąka, która przez kilka godzin była nieprzejezdna. 

Zespół Gminnego Zarządzania Kryzysowego, jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej oraz pracownicy gminy prowadzili działania mające na celu minimalizację skutków – odpompowywanie wody, zabezpieczanie posesji i udrażnianie przepustów. 

- W zeszłym roku we wrześniu nastąpiło tutaj przerwanie wału na rzece Widna, minęło ponad 10 miesięcy i Wody Polskie nic nie zrobiły! My sami w tamtym roku ten wał naprawiliśmy siłami OSP i przy pomocy jednego z radnych i jego sprzętu. Było to działanie prowizoryczne, które miało na celu przywrócenie rzeki do koryta. Gdybyśmy tego nie zrobili droga powiatowa Kałków-Łąka nadal byłaby prawdopodobnie nieprzejezdna – mówił w niedzielę burmistrz Otmuchowa Damian Nowakowski. Nie krył żalu, że Wody Polskie nie podjęły żadnych działań, pomimo próśb, wniosków i pism, wysyłanych przez samorząd. 

Reklama

- Starty są olbrzymie, bo woda zalała pola rolników a my nie mamy drogi. Nie wiemy w jakim stanie jest wodociąg, który został odbudowany po ubiegłorocznej powodzi i teraz jest pod wodą – wyliczał. 

Kilka godzin po wystąpieniu burmistrza, Starostwo Powiatowe w Nysie poinformowało, że „w wyniku bezpośrednich ustaleń Daniela Palimąki starosty nyskiego oraz Moniki Jurek wojewody opolskiej z dyrektorem Zarządu Zlewni w Nysie Rolandem Hamerlą oraz dyrektorem Wód Polskich RZGW we Wrocławiu Jackiem Drabińskim, uzgodniono natychmiastowe działania na rzece Widna”. Nastąpi odbudowa wału przeciwpowodziowego i wzmocnienie zabezpieczeń – w standardzie wyższym niż dotychczasowy, na odcinku między Kałkowem a Łąką. 
Tylko czemu dopiero teraz? Minęło 10 miesięcy od powodzi.

Reklama



 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Czas działać - niezalogowany 2025-07-29 00:35:49


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Krzysztof Rithaler - Wyszków Ś - niezalogowany 2025-07-29 07:32:21

    Ten sam problem dotyczy mieszkańców Wyszkowa Śląskiego i zagrażającego naszym domom potoku Kamienica. Od zeszłorocznej wizji lokalnej, w której brali udział przedstawiciele Wód Polskich, nic się nie zmieniło. Ciekawe, co stwierdziłyby Wody Polskie w tym roku, gdyby doszło do ponownego zalania naszych posesji i domów. Choć po uregulowaniu Kamienicy po powodzi w 1997 roku Wody Polskie zaniedbały obowiązki (ograniczanie się jedynie do koszenia korony wału, a i to chyba nie co roku), po zeszłorocznej powodzi nie przyznały się do odpowiedzialności za zalanie, mimo iż ewidentnie brzegi potoku są zniszczone i nie spełniają swojej roli. Sąsiedzi, którzy złożyli skargi, musieli udowodnić ich winę. Wnioski o odszkodowanie przepadły już na starcie. Na szczęście rząd ogłosił stan klęski żywiołowej, dzięki czemu uruchomiono środki państwowe. Ciekawe, kto zapłaciłby odszkodowanie, gdyby przytrafiła się taka sama powódź, jak w październiku pięć lat wcześniej. Ale nie kasa jest tu najważniejsza. Idzie o nasze domy! Kiedy wreszcie te urzędasy zrozumieją powagę problemu. Nie chcemy pieniędzy z ubezpieczenia czy od państwa, tylko rozwiązania problemu. Pieniądze nie są w stanie zrekompensować ciężkiej pracy, a co dopiero przeżywanych emocji, zwłaszcza stresu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pawełek - niezalogowany 2025-07-29 09:10:25

    Brygada uśmiechamy się ,na odwrót trzyma Pan transparent, jedźmy wszyscy Prince polo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama