Reklama

Kolejni żołnierze "Bartka" zidentyfikowani

21/08/2021 14:01

W Pałacu Prezydenckim w Warszawie odbyła się uroczystość wręczenia not identyfikacyjnych rodzinom ofiar reżimów totalitarnych, których szczątki zostały odnalezione i zidentyfikowane w ramach prac Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN. Wśród zidentyfikowanych jest dwóch żołnierzy, których szczątki odnaleziono na polanie śmierci w Starym Grodkowie.

Podczas konferencji ujawnione zostały nazwiska 26 osób. Największą grupę pośród dziś ogłoszonych nazwisk stanowią ofiary odnalezione na terenie „wrocławskiej łączki”, czyli Cmentarza Osobowickiego we Wrocławiu, gdzie prof. Krzysztof Szwagrzyk wraz ze swoim zespołem prowadził działania poszukiwawcze już 20 lat temu. Ogłoszone nazwiska należą do 6 osób odnalezionych w 2011 roku. Do grona zidentyfikowanych dołączają także wspomniane dwie ofiary operacji „Lawina”, podczas której UB przy pomocy NKWD bestialsko zamordowało ponad 100 członków oddziału kpt. Henryka Flamego, ps. „Bartek”, oraz ofiary pogrzebane na cmentarzach w Lublinie i Krakowie.

Szczególnie poruszająca jest historia Romualda Lenczewskiego, którego szczątki odnalazł zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji w miejscowości Leńce. 8 października 1943 r. sześcioletni Romuald, widząc zbliżających się do wsi Niemców, próbował ostrzec rodziców, którzy pracowali w polu. W kierunku chłopca Niemcy oddali serię z karabinu maszynowego. Rannego chłopca, który dawał oznaki życia, Niemcy kazali pogrzebać przypadkowemu mieszkańcowi wsi w dole przygotowanym do przechowywania ziemniaków. Po latach wzniesiono mu symboliczny grób. W wyniku przeprowadzonych prac odnaleziono, zabezpieczono i zidentyfikowano szczątki chłopca. Notę identyfikacyjną odebrał bratanek Romualda Lenczewskiego.

Reklama

Zidentyfikowanymi żołnierzami, których szczątki znaleziono w Starym Grodkowie są Jakub Łaciak i Antoni Sojka.

Jakub Łaciak  ur. się 21 maja 1925 r. Działał w ramach Zgrupowania Oddziałów Leśnych VII Okręgu Narodowych Sił Zbrojnych pod dowództwem kpt. Henryka Flamego „Bartka”. Został zamordowany we wrześniu 1946 r. w Starym Grodkowie w wyniku operacji komunistycznego aparatu bezpieczeństwa o kryptonimie „Lawina”.

 

Antoni Sojka ps. „Zając” urodził się w 1922 r. w Bierach w powiecie bielskim. W czasie okupacji został skierowany do pracy w Zakładach Chemicznych w Kędzierzynie. Przesiedlony wraz z całą rodziną do Bielska, przez krótki czas pracował w fabryce maszyn włókienniczych BEFAMA w Bielsku. Około 1945 r. rozpoczął pracę w lesie oddalonym o kilkanaście kilometrów od Bielska. Nawiązał wówczas współpracę z partyzantami Zgrupowania Oddziałów Leśnych VII Okręgu Narodowych Sił Zbrojnych pod dowództwem kpt. Henryka Flamego „Bartka”.

Reklama

Szczątki obu zidentyfikowanych żołnierzy „Bartka” zostały odnalezione w marcu 2016 r. podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych przez IPN w Starym Grodkowie. Dodajmy, że to już kolejni żołnierze „Bartka” zamordowani na Opolszczyźnie, którzy odzyskali imię i nazwisko.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    pamiętamy ! - niezalogowany 2021-08-21 21:36:21

    Chcecie poznać działalność "Bartka", to zapraszamy na cmentarz do Czechowic - Dziedzic! W treści użyto mylnie pojęcia "wyklęci" powinno być "przeklęci". Żyją jeszcze ludzie, którzy pamiętają niezakłamaną historię tej osoby!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Keram - niezalogowany 2021-08-22 06:09:22

    Masz racje : po ile mieli lat, za butelke wodki sprzedawal swoja rodzine , kolegow , strzelaki do wszystkich , prosze spytac ludzi z wiosek ktorzy przybyli z kresow I centrali. To byli przekleci mlodzi ludzie ktorych nie brano do partyzantki za brak lojalnoci wobec starszych. Braki w wiedzy o panstwie polskim , nadrabiano karabinem , prosze napisac dlaczego znalezli sie na Opolszczyznie : bo nikt ich nie.chcial u.siebie : Slowacy,Czesi a uwazali ze Niemcy ich wezma do siebie , tak im w glowach sie zakotlowalo ze uwazali sie za zbawcow narodu polskiego , spytajcie ludzi z Podlasia ,Podkarpacia ,Pohalan , tam ludzie znaja prawde , a moi rodzice tez to przezyli : nazywano ich przeklete zbiry , to jest adekwatna nazwa tego co robili.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Prawda - niezalogowany 2021-08-22 22:36:18

    Douczcie się historii i prawdy o tamtych czasach.Tego nas na lekcji historii nie uczono.Likwidowano wszystkich,którzy chcieli przeciwstawić się komunistom,ubekom.Oni sami tu nie przyjechali.Podstepem wmówiono im,że jadą na zachód do pracy a wiemy jak to się skończyło.Zamknieto ich i nocą wysadzono.A kto chciał uciec został zastrzelony.Rodziny czekali na prawdę o ich śmierci i ciałach do 2016 roku.Komunisci milczeli.Wstyd,że poprzednicy tutaj piszący zakłamują naszą historię i prawdę o ludziach walczących o wolną Polskę.Tez znam z opowieści mojej rodziny jak trudne czasy powojenne zastały ich niby w wolnej Polsce ,do której przyjechali ze wschodu.Niby wolna a mordowano niewinnych prawych obywateli tylko dlatego,że chcieli Polski wolnej,niepodległej i niezależnej.Jeszcze w latach szescdziesiatych zabito i to ci co ich bronicie komunistów,ubeków ostatniego Polaka,który ukrywał się przed zbrodniarzami.Tez mu naobiecywano.Wyszedl z lasu i go rozstrzelano.Co zrobiono z Witoldem Pileckim?Co zrobiono z Danuta Siedzikowma?Przestancie głupoty wypisywać.Pamiec o naszych narodowych bohaterach i prawda o ich losie powinna być przekazywana z pokolenia na pokolenie.Bog.Honor.Ojczyzna.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama